Suknia vs garnitur ślubny

Przyjęło się, że biała suknia to na ślubie standard. Jakiś czas temu pojawiła się dla niej alternatywa w postaci garnituru. Niby funkcja taka sama, ale zupełnie odmienia cały look. W zależności od fasonu mocno odsłania nogi, ramiona oraz dekolt. Może być w wersji krótkiej sukienki, kombinezonu lub marynarki z szerokimi spodniami. Ja osobiście z informacją na ten temat spotkałam się pierwszy raz, a że prowadzę bloga ślubnego to postanowiłam się wypowiedzieć.

Szczerze mówiąc bardzo mnie to dziwi i jakoś w ogóle nie wyobrażam sobie ślubu w czymś takim. Tym bardziej zastanawia mnie fakt, że trend ten na początku tak bardzo kwestionowany staje się coraz bardziej popularny. Myślę, że każda kobieta marzy o tym, aby założyć kiedyś na swój ślub śnieżnobiałą beze z tiulem i koronkami. Sam wybór sukni to czysta przyjemność. Wiem bo już sprawdziłam to na sobie.

Garnitur ślubny to propozycja dla odważnych i pewnych siebie kobiet. Może wzbudzać mieszane uczucia. Uważam, że bez sukni ceremonia szczególnie w kościele traci swój charakter. Poza tym w kwestii ubioru miejsce to powinno się należycie uszanować. Nie zawsze, to co modne jest fajne. Wszystko to oczywiście moje osobiste zdanie. Bardzo szanuje poglądy innych osób i moim wpisem nie mam zamiaru nikogo obrażać ani przekonywać. To tylko wskazówki, bo każdy z nas jest inny i ma swój gust. Może któraś z was obecna, była lub przyszła Panna Młoda ma w tej kwestii większe doświadczenie i chciałaby się wypowiedzieć na ten temat. Zapraszam.

Zapraszam do komentowania i zostawiania lajków.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

3 + 6 =