I ślubuję Ci…, czyli słów kilka o przysiędze małżeńskiej

Złożenie przysięgi małżeńskiej w obliczu Boga przed księdzem oraz zgromadzonymi w kościele gośćmi to kluczowy moment całej ceremonii. Nierzadko łezka się w oku zakręci, słowa grzęzną w gardle, a stres odbiera mowę. Niewątpliwie to jedno z bardziej wzruszających przeżyć w trakcie całych uroczystości. Ranga wypowiadanych słów ma ogromne znaczenie. Para Młoda w odniesieniu do siebie nawzajem ślubuje sobie bycie razem na dobre i na złe. To bardzo ważne przyrzeczenie przypieczętowuje zawarcie sakramentalnego małżeństwa. Potem następuje jeszcze obrzęd nałożenia obrączek. Od tego czasu dwoje ludzi rozpoczyna nowy etap w swoim życiu.

Zawarcie przysięgi małżeńskiej niesie za sobą długofalowe skutki. Po pierwsze przyjęcie odpowiedzialności za życie drugiego człowieka. Po drugie oderwanie od finansowego wsparcia ze strony rodziców i rozpoczęcie życia na własny rachunek. Po trzecie przeprowadzka do nowego domu. Kiedyś robiły to tylko kobiety, a teraz również mężczyźni. Ponadto po ślubie czekają nowe obowiązki i rola w społeczeństwie w której trzeba się będzie odnaleźć. Kiedyś również w roli rodzica. Proces ten wymaga czasu. Wiadomo, że na początku może być ciężko, ale do wszystkiego można się przyzwyczaić. Małżeństwo to taki swoisty egzamin dojrzałości którego skutki i efekty zweryfikuje samo życie.

Zapraszam do komentowania i zostawiania lajków.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dziewiętnaście − czternaście =