Letnia vs zimowa sesja ślubna

Każda pora roku jest dobra na sesję ślubną. Wybór terminu zależy od gustu, preferencji i upodobań Pary Młodej, często również od dyspozycyjności samego fotografa. Jedni decydują się na nią w dniu uroczystości, inni nawet kilkanaście miesięcy po niej. Bez względu na czas każda z nich ma swój urok i jest pełna romantyzmu. Zdjęcia z tego wydarzenia są wyjątkowe i stanowią pamiątkę na całe życie. Mróz i chłód czy ciepło i gorąco nie mają tutaj większego znaczenia. Praktyka pokazuje jednak, że młodzi ludzie częściej skłaniają się ku miesiącom letnim.

Malownicze krajobrazy można spotkać przez cały rok. Zimowa sceneria jest równie piękna jak letni, wiosenny czy jesienny pejzaż. Każda sesja to wyzwanie dla fotografa i Nowożeńców, którzy niejednokrotnie potrafią świetnie przypozować. W trakcie zdjęć atmosferę podgrzewają emocje. W odróżnieniu od letniego plener zimowy z uwagi na niskie temperatury trwa krócej tak około godziny. Ważne jest, aby na tę okoliczność przygotować odpowiednie zaplecze, aby można było w przerwie np. napić się czegoś ciepłego, albo osuszyć. Często Panny Młode decydują się na zabranie ze sobą dodatkowego okrycia np. w formie etoli, bolerka czy futerka.

Mój plener ślubny standardowo miał miejsce w dniu ślubu. Była to końcówka kwietnia, a pogoda bardzo się udała. Świeciło słońce. Sama osobiście podziwiam odwagę młodych, którzy decydują się na sesje, gdy na zewnątrz temperatura dość mocno się obniża. Ja raczej nie podjęłabym się takiego wyzwania.

Zapraszam do komentowania i zostawiania lajków.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

16 − 6 =