Ilu z nas udało się uniknąć wpadki podczas ślubu czy wesela? Trudne pytanie. Z pewnością niejednemu się ona przydarzyła. Tytułowe gafy często są wynikiem niewiedzy, a czasami świadomego działania, którym jednak nie chcemy zrobić nikomu krzywdy. Z niektórych można mieć niezły ubaw, a z innych niekoniecznie. W dzisiejszych czasach już mało kto trzyma się sztywnych zasad wynikających z etykiety ślubnej. Przyjęcia są organizowane bardziej na luzie.
Poniżej zebrałam kilka bardziej według mnie popularnych i rzucających się w oczy zachowań, których teoretycznie powinniśmy unikać, ale w praktyce różnie z tym bywa. Miejsce piąte zajęła Para Młoda z proszeniem się wprost o pieniądze lub inny rodzaj podarunku. Pozycja czwarta to nietrafione prezenty ofiarowane przez gości typu kwiaty, wino czy kupony totolotka. Pierwszą trójkę otwiera niestosowny ubiór, a konkretnie jego kolorystyka. Kolor biały jest zarezerwowany wyłącznie dla Panny Młodej. Dwójka to spóźnienie na własny ślub bo po prostu nie wypada. Na samym szczycie mojej listy uplasowało się założenie obrączki na lewą rękę. Emocje biorą górę, a gdy jeszcze Pan Młody jest leworęczny i odruchowo wyciągnie niewłaściwą dłoń to gafa murowana.
A może wam drodzy czytelnicy mojego bloga zdarzyło się kiedyś zaliczyć jakąś inną wpadkę na ślubie czy weselu, nie wstydzicie się tego i chcielibyście się tym podzielić. Zapraszam.
Zapraszam do komentowania i zostawiania lajków.
